PRZEZ NIEGO ZGINęłY CZTERY OSOBY. SąD NIE MIAł LITOśCI DLA KIEROWCY UCIEKINIERA

W sierpniowy poranek 2020 r. doszło do tragicznego zdarzenia w miejscowości Lechówka, na trasie Chełm – Lublin. Na prostej drodze Zderzyły się dwa auta, Renault scenic i Mercedes sprinter. W wyniku kraksy obydwa pojazdy wypadły z jezdni, rozbijając się na przydrożnych drzewach. O spowodowanie wypadku oskarżono kierowcę trzeciego samochodu, który uciekł z miejsca zdarzenia. Po czterech latach od zdarzenia Mirosław W. (65 l.) wreszcie usłyszał wyrok.

Bilans tego zdarzenia jest przerażający — cztery osoby straciły życie, a siedem innych odniosło obrażenia. Dwóch pasażerów zginęło na miejscu, dwie kolejne osoby nie przeżyły pomimo natychmiastowej pomocy medycznej w szpitalu.

Mirosław W. sprawca tragicznego wypadku w Lechówce został skazany na osiem lat więzienia

Policjanci, którzy przybyli na miejsce wypadku, szybko ustalili, że jego sprawcą był kierowca ciężarówki. Jego nieodpowiedzialna jazda, wyprzedzanie na trzeciego i zmuszenie samochodu renault do zjechania na przeciwległy pas, doprowadziło do śmiertelnego zderzenia z busem. Co gorsza, sprawca nie zatrzymał się po wypadku, ale odjechał z miejsca zdarzenia.

Policjantom udało się zatrzymać Mirosława W., kierowcę ciężarówki przewożącej tłuczeń do kopalni Bogdanka. Mężczyzna został oskarżony o nieumyślne spowodowanie katastrofy drogowej i trafił do aresztu. Na pierwszej rozprawie oskarżony kierowca zaprzeczał swojej winie.

– Nie przyznaję się do winy. Jest mi bardzo przykro. Ale ja tego nie widziałem. W innym wypadku na pewno bym się zatrzymał – pokrętnie tłumaczył, odmawiając jednocześnie składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

Proces kierowcy ciężarówki ciągnął się przez dwa lata. W końcu we wtorek 9 lipca zapadł, nieprawomocny na razie, wyrok. Sąd pierwszej instancji nie miał litości dla szofera. Skazał kierowcę uciekiniera na maksymalną możliwą karę. Mirosław W. trafi za kraty na 8 lat.

Rozbierają osławionego "jastrzębskiego brutala". Właściciel za kratkami, lokatorzy w strachu

Szokujące sceny we Wrocławiu! Motorniczy trafił do radiowozu w kajdankach

Mama pięcioraczków z Horyńca zalała się łzami. "Przepraszam...". Co się stało?

Dowiedz się jeszcze więcej. Sprawdź najnowsze newsy i bądź na bieżąco

2024-07-10T06:46:35Z dg43tfdfdgfd